fbpx
Psychosomatyka stresu

Psychosomatyka stresu

There is no translation available.

Często pytacie nas, czy objawy, które u Was występują w ciele mogą być przyczyną emocji, nerwów, stresu. Wielu z Was boryka się z tym, że codzienne napięcie tak bardzo odbija się na zdrowiu fizycznym. Psychosomatyka to wiedza pokazująca zależności między czynnikami psychicznymi (stres, środowisko i osobowość) a chorobami ciała. „Psyche” wywodzi się ze sfery umysłu, „soma” – to sfera ciała. Razem oznaczają wpływ czynników psychicznych na organizm.

Dziś już wiadomo, i bardzo mocno w to wierzę i głośno Wam mówię, że odpowiednia dieta i aktywność fizyczna nie wystarczą, aby zachować zdrowie. Że Twoje emocje: złość, wybuchy gniewu, żal, wyrzuty sumienia mają znaczenie dla ciała i jego kondycji.

Stres znajduje się na początku listy czynników przyczyniających się do powstania chorób psychosomatycznych. Jest kryzysem spowodowanym działaniem stresora natury fizycznej, psychicznej lub fizjologicznej. Stresor to przyczyna naszego zmieniającego się samopoczucia. To może być trudna sytuacja rodzinna, duża ilość materiału do zrealizowania w szkole, diagnoza poważnej choroby wykrytej u nas lub u kogoś nam bliskiego, niekorzystna zmiana na rynku finansowym, problemy małżeńskie czy utrata pracy. Stres stanowi związek pomiędzy możliwościami człowieka a sytuacją. Gdy ocenisz jakieś wydarzenie jako zagrażające, dochodzi do zachwiania równowagi ciała, emocji oraz zaburzenia homeostazy, czyli stanu równowagi organizmu. Stan równowagi jest wtedy, gdy ciało jest zdrowe i wszystkie jego funkcje przebiegają prawidłowo. Jednak czasem zdarzają się sytuacje silnie wpływające na zaburzenie równowagi, np. odwodnienie. Nasz mózg włącza wtedy działanie naprawcze i wysyła sygnały, aby odciąć wodę od miejsc, które mocno parują (skóra, usta, nos), i wówczas człowiek odczuwa pragnienie. Mózg koordynuje zmiany w ciele, czasem włączając w to zmiany zachowania. Ciało usiłuje się przystosować.

Po przodkach przejęliśmy zachowanie atawistyczne, jakim jest reagowanie stresem na widok drapieżnika, który szuka śniadania, a jeżeli jest bardzo zdesperowany, to jednocześnie obiadu i kolacji.

Mózg nie wie, że tylko myślisz, co będzie, gdy myślisz, co Ci się nie uda, co najgorszego może się przytrafić, oraz przeżywasz to, co już się zdarzyło. Niezależnie od tego, czy masz przed sobą prawdziwe zagrożenie, czy tylko intensywnie myślisz o tym, że ono może nastąpić, ciało w obu tych sytuacjach zachowuje się tak samo. Ponieważ stres działa niszcząco na nasz organizm, to chorobę mogą spowodować nie tylko prawdziwe problemy, ale także te wyimaginowane.

Podczas stresu walczysz o życie. Tak jak nasi przodkowie. Tak to rozumie biologicznie nasze ciało. Mięśnie w sytuacji zagrożenia natychmiast potrzebują energii, trzustka uwalnia glukagon, który m.in. podnosi stężenie cukru we krwi. Glukoza, białka, tłuszcze błyskawicznie przedostają się z wątroby i mięśni do tych partii ciała, które uruchomią się, aby Cię ratować. Przyspiesza akcja serca, oddychanie oraz rośnie ciśnienie krwi, aby błyskawicznie przetransportować składniki odżywcze i tlen. Wtedy nie masz ochoty na jedzenie i sen. Mózg i przysadka wydzielają prolaktynę, uwalniają się endorfiny i enkefaliny, które pozwalają słabiej odczuwać ból. Konsekwencją tych zmian jest zahamowanie odporności, bo układ odpornościowy jest skierowany na przetrwanie, czyli ważne dla niego jest aby TU iTERAZ przeżyć.

Co na to nauka? Trochę faktów abym mogła potwierdzić to, o czym Wam piszę: Profesor medycyny Herbert Benson z Harvard Medical School jako pierwszy na świecie, na tak dużą skalę zajął się badaniami związku stresu i chorób. Twierdzi, że nawet do 90% wizyt u lekarza może być spowodowane działaniem stresu, czyli większość istniejących chorób przewlekłych ma podłoże psychiczne! Bardzo polecam Wam badania Profesora, otwierają oczy na codzienne poddaństwo stresowi, od którego tak trudno jest się nam uwolnić!

Benson od ponad 40 lat obserwuje na poziomie fizjologicznym metamorfozę jaką wywołuje zmiana myślenia i jaki to ma wpływ na aktywność genów. Udowodnił, że to nasz umysł kontroluje aktywność RNA i DNA. Ta zależność między stresem, a chorobami oznacza, że ich większość to choroby psychosomatyczne. Bardzo dużo badań przeprowadzono u chorych na raka. Pionierskie badania prawie 50 lat temu wykonał w USA dr Carl Simonton. Później znaleziono związek między przeżywanym stresem a powstawaniem innych chorób przewlekłych.

Stres to nie tylko chwilowa zmiana związana z trudnym wydarzeniem, które nas spotkało. Do stresu przyczyniają się także zablokowane, niewyrażone emocje: złość, gniew, nienawiść, żal, poczucie winy. Tak ważne dla mnie jest więc to, abyście nauczyli się otwierać, mówić o swoich emocjach, wyrażać to o czym myślicie, aby kumulacja nie następowała, a płynnie wychodziła z Was do środowiska w którym żyjecie.

Badania Davida McClellanda, psychologa z Uniwersytetu Harvarda, który sprawdzał, jak wpływają na widzów wyświetlane im filmy o okrucieństwach hitlerowskich w obozach koncentracyjnych, wykazały, że działa na nas nawet obejrzany film, nie tylko prawdziwe sytuacje. Gdy przebadano uczestników tego seansu filmowego, okazało się, że mają osłabiony układ odpornościowy. Co to oznacza? Że wystarczy tylko pomyśleć, oczami wyobraźni widzieć, co może się nam przytrafić lub czego możemy nie zrealizować, aby wprowadzić się w wysoki poziom stresu.

Profesor Benson mówi, że długotrwały stres może się przyczyniać do 70 – 90% chorób, w tym: zespołu chronicznego zmęczenia, zespołu stresu pourazowego (ang. post-traumatic stress disorder — PTSD), raka, niepłodności i wielu innych. Sposobem na zdiagnozowanie tych schorzeń jest sprawdzenie poziomu stężenia hormonów stresu, głównie kortyzolu. Można to zrobić, badając krew lub inne płyny ustrojowe. Stres dopada nas wszędzie. Codzienność, zwykła codzienność którą odbieramy jako znów zagrażająca nam lub w pewien sposób niszczącą, zwiększa ryzyko zachorowania na depresję, nerwicę i schizofrenię. Stres przyczynia się do pojawienia się chorób wieńcowych, wrzodowych i wielu innych dolegliwości. Bo stres to przypadłość duszy i ciała, a jego konsekwencją są choroby psychosomatyczne.

Gdy jesteśmy w stresie, dochodzi do zmian w rejonach ośrodkowego układu nerwowego, dokładnie w jądrze migdałowatym i korze mózgowej, które są zaangażowane podczas przeżywania emocji, w obu częściach mózgu następują zmiany.

Pamiętajcie, że nasze myśli i przekonania kontrolują ciała, umysły i w rezultacie życie.


Choroby psychosomatyczne

Stres, który powstaje w wyniku zetknięcia się z trudną sytuacją, rozpoczyna ścieżkę zmian biochemicznych i prowadzi do: raka, stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, zawału serca, chorób krążenia, cukrzycy, astmy, alergii, depresji, zaburzeń odżywiania, chorób tarczycy, choroby Parkinsona, bielactwa, choroby Crohna, łysienia plackowatego, tocznia rumieniowatego, niepłodności,i wielu innych chorób. Istnieje bezpośredni związek z wiecznie złą atmosferą w rodzinnym domu, martwieniem się o dzieci/pieniądze/mieszkanie, a układem odpornościowym. I piszę Wam o tym dlatego, abyście spróbowali wraz ze mną i warsztatami, które będę prowadzić, znaleźć możliwości i zasoby w sobie ,aby radzić sobie z codziennym stresem i umiejętnie go rozładowywać. Jeżeli myśli odpowiadają za powstanie chorób, wpływają na kondycję układu immunologicznego i mogą chorobę wywołać, to mogą też ją cofnąć. W terapii psychosomatycznej szuka się negatywnej emocji, która tkwi w postaci napięć w ciele, (także tych zlokalizowanych głęboko na narządach wewnętrznych) - czasem od lat, a nieraz od dzieciństwa i przyczynia się do osłabiania układu immunologicznego.

Zależy mi abyście nauczyli się radzenia sobie ze stresem, świadomego kierowania własnymi emocjami, pracy nad celem jakim jest zdrowie. Pozbycia się blokujących przekonań i zauważenia jaką informację przekazuje Ci twoja choroba lub objaw somatyczny.

To tak ogromnie ważne. Do zobaczenia!

Sonia